Franciszek Karpiński, najwybitniejszy twórca polskiego sentymentalizmu, przeszedł do historii jako autor słów, które od pokoleń jednoczą Polaków. Niewielu pamięta, że arcydzieła polskiej literatury religijnej, takie jak pieśń „Bóg się rodzi” czy „Kiedy ranne wstają zorze”, powstały właśnie na podlaskiej prowincji. Po ponad dwóch wiekach, mieszkańcy oraz tutejsza Szkoła Podstawowa w Suchodolinie składają uroczysty hołd wielkiemu Polakowi, na zawsze wpisując jego imię w mury swojej placówki.
W 1787 roku Karpiński podjął radykalną decyzję o opuszczeniu Warszawy. Rozczarowany salonowym fałszem i dworskimi intrygami, zapragnął powrotu do prostego, wiejskiego życia. Z pomocą przyszedł mu przyjaciel, Marcin Badeni, dzięki któremu poeta otrzymał w sześcioletnią dzierżawę tzw. klucz Suchodolina w ówczesnym powiecie grodzieńskim.
- Franciszek Karpiński spędził część swojego życia w Suchodolinie, a pobyt w tej miejscowości był okresem jego pracy twórczej, dzięki temu miejsce to na trwale wpisało się w jego biografię. Podczas pobytu tutaj rozwijał swoje zainteresowania i realizował działalność twórczą – mówiła p.o. dyrektora szkoły Klaudia Gryżenia, otwierając oficjalną część uroczystości.
Lata 1787–1791 spędzone w Suchodolinie okazały się kluczowe dla polskiej kultury. Franciszek Karpiński, zafascynowany prostotą, szczerością i głęboką wiarą tutejszego ludu, tworzył teksty, które trafiały do serc zwykłych ludzi i na trwałe wpisały się w polskie dziedzictwo literackie.
Jestem przekonany, że Karpiński, przebywając w Suchodolinie, mógł czerpać inspirację z tego miejsca. Cisza poranka, śpiew ptaków i bliskość natury tworzyły warunki sprzyjające powstawaniu tak pięknych utworów jak „Kiedy ranne wstają zorze”, które do dziś są znane i śpiewane przez mieszkańców naszego regionu – podkreślił burmistrz Dąbrowy Białostockiej Artur Gajlewicz.
Suchodolina do dziś strzeże pamięci o swoim dawnym mieszkańcu. Najważniejszym, namacalnym śladem tamtej epoki pozostaje potężna, około 300-letnia lipa, nazywana przez mieszkańców „Świętą Lipką”. Według lokalnej tradycji to właśnie w jej cieniu Karpiński szukał wytchnienia, rozmyślał i tworzył swoje najpiękniejsze strofy. Drzewo, w którego pniu umieszczono kapliczkę, do dziś stanowi symboliczne serce wsi i miejsce pielęgnowania lokalnej tradycji.
- Tak jak lipa, zapuszcza głębokie korzenie, tak i my powinniśmy czerpać z wartości, które reprezentował Franciszek Karpiński. Niech imię naszego patrona będzie dla uczniów inspiracją do rozwoju, poszukiwania piękna w świecie i budowania przyszłości opartej na mądrości i dobroci – mówiła Magdalena Kiejko, przewodnicząca Rady Rodziców.
Uroczystość nadania imienia Franciszka Karpińskiego Szkole Podstawowej w Suchodolinie to moment historyczny. To symboliczny akt wdzięczności i najwyższego szacunku, jaki lokalna społeczność składa poecie, który rozsławił ich małą ojczyznę na całą Polskę.
- Jestem przekonany, że patron dostarczy nauczycielom materiału do refleksyjnej pracy wychowawczej i kształtowania w uczniach umiłowania własnej ziemi. Od tego zaczyna się patriotyzm – podkreślił Mikołaj Jednacz, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia „Edukator”.
W swoim wystąpieniu zwrócił również uwagę, że Karpiński należał do grona najlepiej wykształconych ludzi swojej epoki. Jak zaznaczył, poeta pozostawał pod silnym wpływem wiary miejscowej ludności, a inspiracje czerpane z podlaskiej ziemi znalazły odbicie w jego twórczości.
Niech Franciszek Karpiński będzie dla was drogowskazem. Bądźcie jak on ciekawi świata, wrażliwi na piękno przyrody, wierni swoim ideałom i dumni z tego, skąd pochodzicie – dodał Marek Kułak, zastępca przewodniczącego Rady Miejskiej w Dąbrowie Białostockiej.
Głos zabrała również Małgorzata Kulik, dyrektor Szkoły Podstawowej w Suchodolinie, która podkreślała charakter uroczystości oraz jej znaczenie dla przyszłych pokoleń uczniów.
- To szczególne wydarzenie, które na długo i trwale zapisze się w historii placówki i całej społeczności szkolnej. Życzę, aby patron szkoły był nieustającą inspiracją do zdobywania wiedzy, rozwijania talentów oraz kształtowania postaw opartych na szacunku, odpowiedzialności i życzliwości – mówiła.
Uroczystości zakończyły się odsłonięciem pamiątkowych tablic oraz występami uczniów.
W Suchodolinie pamięć o Franciszku Karpińskim wciąż jest żywa i od teraz będzie obecna w codziennym życiu szkolnej społeczności.
Źródło: SokolkaTV



